Forum Halluxmed to miejsce na wyrażanie Waszych opinii po operacji haluksów, przebiegu z samej operacji usuwania haluksa czy późniejszej rehablitacji.
Zachęcamy do dyskusji i dzielenia się waszymi doświadczeniami szczególnie w temacie leczenia haluksów, ale także innych dolegliwości stóp.*
| Autor |
Wiadomość |
|
Ilona 05.02.2014 22:08 |
Witam wszyskich. Mam 30 lat i w połowie stycznia br. miałam operowane obie stopy. Skorzystałam również z terapii czynnikami wzrostu GPS - serdecznie polecam! Jestem już po wizycie kontrolnej i stopy goją się wspaniale, ślad po szyciu jest naprawdę znikomy. Stopy bardzo szybko wróciły do normalnych rozmiarów bo zaledwie po 4-5 dniach obrzęk praktycznie ustąpił. Owszem, pozostały jeszcze krwiaki i widoczne śniaki ale to jest dopiero 3. tydzień po zabiegu. Co do bólu pooperacyjnego to jest według mnie sprawa indywidualna. Ja po 4. dobie ograniczyłam środki przeciwbólowe do dwóch tabletek na dobę i według mnie jest to bardzo duży postęp. Po 10. dniach zauważyłam zdecydowaną poprawę w kondycji stóp a teraz już praktycznie "biegam" w tych fantastycznych butach. Nic nie boli. Jestem przeszczęśliwa, że moje stopy trafiły w ręce Pana dr Jackowiaka. To fantastyczny człowiek i wspaniały lekarz. Pobyt w Klinice oceniam na 5 + ! Empatyczny, troskliwy, wrażliwy i ciepły personel. Wspaniała opieka. Brakuje słów by opisać warunki i samopoczucie w Klinice Halluxmed. Gorąco i szczerze polecam ! Ja jestem bardzo szczęśliwa, że właśnie tutaj trafiłam. A Pana doktora będę wspominać ze szczególną sympatią. To naprawdę wspaniały człowiek! :-)Zmienił moje stopy na zawsze :-) Polecam! |
|
beti 17.02.2014 08:38 |
witam serdecznie-mam pytanie czy sama pani ćwiczy stopy a czy chodzi pani na rehabilitacje? ,w pierwszych dobach po zabiegu można chodzić? czy chodzenie trzeba ograniczyć do minimum?.Czekam na operacje ,został mi jeszcze tydzień i trochę się martwię jak to będzie po..,z operacją zwlekałam kilka lat,ale teraz się zdecydowałam i mam nadzieję ,że to będzie dobra decyzja i niedługo może tu również napiszę,że było warto.POZDRAWIAM i życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia. |
|
Ilona 17.02.2014 20:52 |
Witam. Niestety w pierwszych dniach po zabiegu samopoczucie nie jest najlepsze. Podejrzewam, że jest to kwestia indywidualna, ale ja mocno ograniczyłam chodzenie. Prawdę mówiąc moje "wycieczki" dotyczyły praktycznie wyjść do WC i właściwie tyle :-) Cały czas siedziałam z nogami uniesionymi do góry i tak stopy odpoczywały najlepiej ( trwało to kilka pierwszych dni ). Z każdym dniem obrzęk był coraz mniejszy i ból podczas chodzenia również. Pierwsze kroki po operacji były bardzo trudne, ale stopy szybko przyzwyczaiły się do nowego obuwia i nowej sytuacji. Proszę nie bać się bólu i samego faktu zabiegu. Wiem, że to normalna i prawidłowa reakcja organizmu ale naprawdę nie warto :-) Personel nie pozwala na jakikolwiek ból a zalecenia domowe są szczegółowo zaplanowane i przemyślane. Nie ma mowy o cierpieniu. Według mnie to najlepsza decyzja bo dzisiaj stopy wyglądają cudnie. Od paru dni ćwiczę ale przyznam, że nie jest to łatwe. Palce są delikatnie szytwne ale to chyba normalne gdyż parę tygodni wyłączone były z jakiegokolwiek ruchu. Podczas pierwszej wizyty pan doktor powiedział, że wszystko jest w porządku więc owa sztywność pewnie jest chwilowa. Staram się ćwiczyć i z każdym dniem są malutkie postępy, zobaczymy co będzie dalej i co powie pan doktor na marcowej wizycie :-) Trzymam mocno kciuki i życzę powodzenia :-) |
|
beti 20.02.2014 12:51 |
Bardzo dziękuje za odpowiedz.Mam jeszcze pytanie w związku z tą terapią czynnikami wzrostu?czy warto? A czy haluksy miła pani dziedziczne? i czy bolały panią?pozdrawiam serdecznie. |
|
Ilona 21.02.2014 09:30 |
Witam. Tak, moja przypadłość halluxowa to kwestia genetyczna. Owszem wysokie obcasy pewnie też miały w tym swój niemały udział, ale głównie genetyka odegrała tutaj największą rolę. Przede wszystkim ból podczas chodzenia to motor napędowy przyspieszonej decyzji o operacji, której absolutnie nie żałuję. To była bardzo dobra decyzja i jak teraz patrzę na zdjęcia " przed " to sama sobie się dziwię, czemu tak długo zwlekałam ;-) Wszystko będzie dobrze, proszę się nie martwić :-) Co do czynników wzrostu to nie mam porównania ze stopami,w przypadku których ten czynnik nie został użyty więc ciężko mi się odnieść. Na pewno stopy goją się bardzo ładnie a ślad po szyciu już teraz jest bardzo mały. Są delikatnie zaczerwienione ale jeszcze przede mną kuracja żelem na blizny więc będą one praktycznie niewidoczne. Obrzęk ustąpił bardzo szybko. W chwili obecnej jest delikatnie zaznaczony, ale po ostrzykiwaniu jest bardzo duży a w moim przypadku dość szybko się z nim pożegnałam. Ból pooperacyjny jest praktycznie niewyczuwalny a po paru dniach zrezygnowałam zupełnie z leków przeciwbólowych. Myślę, że warto :-) Pozdrawiam :-) |
|
Danuta z Poznania 26.02.2014 15:03 |
Operację obu stóp miałam miesiąc temu. Zwyrodnienie było ponoć dość poważne, toteż i ingerencja w prawej stopie rozległa. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z faktu, że zdecydowałam się na operację i że przeprowadziłam ją w klinice dr Jackowiaka. Przede wszystkim opieka przed i pooperacyjna jest bardzo dobra. Personel klinki grzeczny, fachowy i uśmiechnięty. Pozostaje w kontakcie i sam dzwoni (p. Małgosia!) do domu z zapytaniem o samopoczucie. Sympatyczny i pewny siebie - w pozytywnym sensie - dr Jackowiak, operator. Przemiły dr Baraniak, który aplikował mi znieczulenie (super fachowo!). Bólu nie należy się bać, ponieważ otrzymuje się środki przeciwbólowe, a po jakimś tygodniu można się bez nich obejść. Czekam na całkowite wygojenie się stóp i powrót do pełnej formy 'chodzeniowej'. Żałuję, że wcześniej nie zdecydowałam się na tę operację. |
|
Justyna K. 01.03.2014 16:29 |
Witam wszystkich serdecznie. Mam 33 lata. Operacje paluchow koslawych mialam na koniec stycznia biezacego roku. Spedzilam w klinice dwie doby. Jesli chodzi o personel kliniki sa to ludzie zyczliwi, pomocni a przede wszystkim bardzo wykfalifikowani. Profesjonalisci. Czuwali nade mna w dzien i w nocy. Troska jaka obdarzaja pancjentow jest niebywala... Polecam klinike wszystkim. Sam dr. Jackowiak to tak wspanialy i zyczliwy, pelen zycia fachowiec, ktory zmienia zycie pacjentow na nowe, lepsze... bez bolu i cierpienia :) dr. Baraniak - lekarz z powolania - cierpliwy i delikatny... Pani Danusia stojaca zawsze na posterunku - pomocna i zawsze usmiechnieta... Pani Malgosia dbajaca o dobre samopoczucie pacjetow - swoim cieplem i sercem potrafi zdzialac cuda... Nawet jak byly momenty kiedy mnie bardzo bolalo, to nie mialo najmniejszego znaczenia... bo po chwili przychodzil ktos z personelu i zajmowal sie mna tak dobrze i fachowo, ze bol ustepowal. Dziekuje wszystkim z calego serca za to, ze dali mi szanse na nowe, lepsze a przede wszystkim bezbolesne zycie! Raz jeszcze dziekuje |
|
ania 02.03.2014 10:16 |
Pani Ilono czy terapie vzynnikami wzrostu GPS ma pani wpisaną w kartę informacyjną? |
|
Justyna K. 02.03.2014 18:18 |
Witam ponownie... Moja przypadlosc - paluchow koslawych - odziedziczylam po babci... Wiele lat trwalo zanim dojrzalam do decyzji o operacji... Teraz jak juz jestem po, zaluje, ze az tyle lat sama skazywalam siebie na taki bol... Coz uczymy sie na wlasnych bledach... Zapomnialam w swojej wczesniejszej wypowiedzi wspomniec o terapii czynnikami wzostu GPS. Skorzystalam z niej podczas operacji i bardzo ja polecam. Stopy zagoily sie ladnie i szybko a slad po cieciu jest niewielki. Od kilku dni smaruje blizne specjalnym zelem - zgodnie z zaleceniami, ktore dostaje sie na pierwszej wizycie kontrolnej... Efekty sa niewiarygodne... Bylo warto! Cwicze swoje palce codziennie tak jak mam to w zaleceniach, robie to narazie powoli i troszke nie zdarnie, ale z kazdym dniem idzie mi coraz lepiej... mysle, ze do nastepnej wizyty kontrolnej bedzie jeszcze wiekszy postep :) Prosze sie nie zastanawiac! tylko korzystac z szansy i poddac sie operacji... Skorzystac z terapii GPS i cieszyc sie zyciem tak jak ja :D pozdrawiam |
|
Ilona 03.03.2014 08:48 |
Tak Pani Aniu, terapię czynnikami wzrostu GPS mam wpisaną w kartę informacyjną. Pozdrawiam. |
Paluch koślawy (potocznie zwany haluksem) jest to deformacja stopy objawiająca się bocznym odchyleniem palucha w stronę pozostałych palców a pierwszej kości śródstopia w kierunku przyśrodkowym z towarzyszącym poszerzeniem i zniekształceniem obrysów stawu śródstopno-paliczkowego palucha. Początkowo zmiany postępują prawie bezboleśnie, a pojawiające się dolegliwości bólowe mają charakter epizodyczny. Z biegiem czasu w wyniku rozwoju przewlekłego miejscowego stanu zapalnego dolegliwości bólowe występują coraz częściej i ulegają nasileniu. W przypadku pogłębiania się deformacji i wzrostu dolegliwości bólowych jedynym skutecznym leczeniem haluksów jest leczenie operacyjne.
Przyczynami powstawania deformacji stopy mogą być m.in. płeć, patologia mięśnia piszczelowego tylnego, płaskostopie, choroby reumatyczne, przykurcz w obrębie ścięgna Achillesa czy złe obuwie. Wbrew powszechnej opinii złe obuwie nie jest najczęstszym powodem powstawania haluksów, a czynniki genetyczne - dotyczy to według oszacowań od 58 do 88% pacjentów (haluksy dziedziczone są głównie ze strony matki).
Co ważne nie ma jednej uniwersalnej metody, którą można zastosować w przypadku leczenia palucha koślawego. Przed przystąpieniem do leczenia operacyjnego haluksa pacjentka/pacjent jest dokładnie badany.
Przy minimalnej deformacji stopy i małych dolegliwościach bólowych zalecamy nieoperacyjne leczenie haluksów polegające na doborze właściwego obuwia lub wkładki ortopedycznej, stosowanie aparatów korygujących, farmakoterapię czy zabiegi fizjoterapeutyczne.