Forum Halluxmed to miejsce na wyrażanie Waszych opinii po operacji haluksów, przebiegu z samej operacji usuwania haluksa czy późniejszej rehablitacji.
Zachęcamy do dyskusji i dzielenia się waszymi doświadczeniami szczególnie w temacie leczenia haluksów, ale także innych dolegliwości stóp.*

Forum Halluxmed - opinie pacjentów po operacjach haluksów

3 tygodnie po operacji





Strona 7 z 13
6 | 7 | 8

Autor

Wiadomość

magda
05.12.2019 12:27
miałam operacje 2 grudnia, jestem w szoku bo od operacji nie odczuwałam jeszcze żadnego bólu-dzięki Bogu. Operacja w halluxmed. Chodzę po domu ale się oszczędzam oczywiście, mąż się mną opiekuje i 4 naszych dzieci.
Agnieszka
11.12.2019 21:44
5 .11.2019 miałam robionego ogromnego haluksa w lewej stopie (lekarz dziwił się jak chodziłam z takim skrzywieniem palca) metodą scarf plus palec młotkowaty i młoteczkowaty ( w jednym założony drut) na nfz, znieczulenie w kręgosłup, ale żeby oszczędzić sobie wrażeń poprosiłam o coś na sen. Po operacji specjalne bandażowanie i szyna przez 3 tygodnie. Teraz specjalny bucik. Przez dobę po operacji dostawałam kroplówki przeciwbólowe praktycznie cały czas - jak zaczynało boleć prosiłam i nie było z tym żadnego problemu, następnego dnia już tylko 2, więcej nie potrzebowałam, nie brałam też tabletek przeciwbólowych - prawie nie bolało. Dobę po operacji leżenie na płasko, potem pionizacja i kule, w czwartej dobie do domu, standardowo zastrzyki przeciwzakrzepowe, tabletki przeciwobrzękowe, tydzień antybiotyk i do teraz tabletki na "kości", zakaz obciążania nogi. Przez jakieś 2 tygodnie bardzo rwała mnie noga przy wstawaniu, dlatego w domu poruszałam się raczej na wózku trzymając nogę w górze - mam skłonności do obrzęków, mniej o kulach. Po 2 tygodniach zdjęte szwy - miałam ich w sumie ok. 20, po 3 szyna i drut z palca i założony bucik, po 4 zamiast bandażowania separator żelowy. Najpierw chodziłam w bucie ortopedycznym o kulach (bałam się stanąć i miałam trudności z utrzymaniem równowagi- pomogło dopasowanie na drugą nogę kapcia z podobnej wysokości obcasem), po kilku dniach bez kul. Po domu poruszam się tyle ile potrzebuję, bez przemęczania, staram się trzymać nogę podpartą podczas siedzenia. Noga jeszcze trochę puchnie i jest sina ale coraz lepiej wygląda. Czasem czuję mrowienie. Palcami lekko poruszam. W przyszłym tygodniu kontrola, zobaczymy co powie lekarz. Jestem dobrej myśli i żałuję, że tak długo zwlekałam (lekarz kierował mnie na operację ponad 20 lat temu ). Mam jeszcze mniejszego haluksa w drugiej stopie, coraz bardziej dokucza. Jak noga wydobrzeje bez komplikacji a ja się zregeneruję to zdecyduję się na zabieg w przyszłym roku. Zabieg był w Limanowej. Pozdrawiam
An 33
14.12.2019 17:57
Ja tak czytam moje drogie wasze wypowiedzi i faktycznie już teraz zrozumiałam czemu niektóre z wad chodzą już w pierwszym tygodniu po operacji. Zależy to oczywiście od przeprowadzonej metody. Te mniej inwazyjne, czyli tylko potocznie zeskrobanie narośli i nadanie odpowiedniej pozycji paluchowi, później panie mogą chodzić bo ingerencja w kosci była znikoma. Z kolei operacje gdzie potrzeba korekty palucha wymaga zeskrobania narosli, przecięcia kosci poniżej narośli i jej nastawienia przy pomocy płytki czy innych metod bardziej Lskomplikowanych
Basika
14.12.2019 23:54
Jestem z Wrocławia,operacje haluksa lewej stopy mialam 7 listopada w szpitalu,mam 45 lat i bałam sie tej operacji.Minął miesiac,jestem po wizycie kontrolnej i rtg,niechodze już w bucie i o kulach,stopa jest juz zrosnieta,mam lekko opuchnięta stope,mogę juz normalnie chodzić,myslalam ze będzie gorzej ale ciesze się ze rekowalwscencja mija bez wiekszych problemów,pozdrawiam
Roberto
16.12.2019 22:25
Witam. Chyba jako nieliczny tu piszący jestem facetem :). Ale jak widać hallux nie wybiera. Operacje robiłem w Holandii. Mogłem wybrać znieczulenie i oczywiście pełne uśpienie. Chwilę przed operacją miałem już uciekać ze strachu ale teraz bardzo się cieszę że tego nie zrobiłem. Nie czytałem nic wcześniej na temat operacji bo chyba bym nie poszedł. Właściwie chwilę po operacji gips, kule i do domu. Gips na dwa tygodnie później lekki gips i specjalny but ze sztywna podeszwa. Po kilku dniach zacząłem chodzić. Po zdjęciu lekkiego gipsu (4 tygodnie ) zobaczyłem stopę. Spuchnięta ale wygląda i tak już dużo lepiej. Podobno jeszcze kilka miesięcy może trwać zanim opuchlizna całkiem zejdzie. Czekam na dalsze efekty ale póki co jestem bardzo zadowolony. Wszystko przebiegło bezboleśnie. Jeśli miałbym robić drugą nogę to mogę iść nawet dziś.
Widzę że są różne przypadki, ja osobiście polecam wszystkim którzy się jeszcze zastanawiają .
Beata
11.01.2020 14:45
Witam. Ja operację na lewą stopę miałam robioną 30.10. Pierwsza noc po operacji była bardzo trudna, bo ból był ogromny. Na drugi dzień wypuszczono mnie z domu i w ciągu kolejnych trzech dni brałam leki przeciwbólowe, a później już nie. Po dwóch tygodniach ściągnięto mi szwy. Nie miałam już wtedy żadnego obrzęku stopu, jedynie w miejscu starego halluksa i tam gdzie szew. Lekarz nawet się dziwił, że to aż dziwne, że nie ma opuchlizny. Na opuchliznę, którą miałam do tych prawie dwóch tygodni stosowałam rozgniecioną kapustę i ona zdziałała cuda :) Do tych dwóch tygodni przemieszczałam się skacząc na jednej nodze i o kulach. Dopiero po ściągnięciu szwów włożyłam buta rehabilitacyjnego i poruszałam się dalej w nim i o kulach. Zaznaczę również, że przez ok 5 tygodni praktycznie nic w domu nie robiłam, bo rodzina nakazał mi leżeć/siedzieć i odpoczywać, dlatego tu miałam ogromne wsparcie. Poruszałam się jedynie z pomieszczenia do pomieszczenia. Po tych 5 tyg. wybralam się samodzielnie w podróż pociągiem w specjalnym bucie i o kulach, choć był to już czas kiedy po domu poruszałam się bez kul. Po 7 tyg. miałam zrobione zdjęcie rtg, wyszło wszystko bardzo dobrze i kazano mi odstawić buta i poruszać się już w obuwiu normalnych. Mam również skierowanie na rehabilitację, ale póki co ćwiczę sama w domu. W 8 tyg po raz pierwszy od operacji prowadziłam samochód, a w 9 tyg. zaczęłam już jeździć nim do pracy (L4 miałam przez prawie 9 tygodni). W 10 tyg. na firmowym spotkaniu długo tańczyłam, ale tego nie polecam, bo jednak obciążyłam nogę i nieco mi spuchła. Teraz ją regeneruję. Chcę również powiedzieć i polecić, że po operacji na miejsce po halluksie stosowałam i nadal stosuję żywokost. Myślę, że to również dzięki niemu kość się tak pięknie zrasta. Pozdrawiam i powodzenia :)
Renata
12.01.2020 18:59
Witam ,az sie boje pisac jaka bedzie reakcja..ale jestem 5 dzien po zabiegu nic mnie nie boli opuchlizna zeszla rana agojona slicznie..noga lekko sina ,ale to normalne i moge chodzic w bucie zreo tabletek
Himbeer
21.01.2020 16:15
Witam. Operowałam się 20.01.2020 na NFZ. Metoda Scarf - 3 śrubki. Operacja polegała na ścięciu wystającego haluksa, przecięciu poprzecznemu kości i zespoleniu jej srubami. W szpitalu byłam 3 dni w tym jeden dzień na zrobienie badań, prześwietleń itp.Pierwsza noc była dość ciężka, ale dałam radę. Tramadol czyni cuda ;) Rankiem chodziłam już o kulach, a potem mąż przywiózł mi ortezę (refundowaną na NFZ). Nie polecam chodzenia o samych kulach, ponieważ orteza pełni funkcję gipsu i można niechcący zrobić sobie krzywdę. Znieczulenie w kręgosłup. Poprosiłam o coś na sen i obudziłam się pod koniec operacji. Od wyjścia ze szpitala wziełam może 3 tabletki Tramadolu, także nie jest źle. W bucie chodzę praktycznie od chwili wstania ze szpitalnego łóżka, oczywiscie nie cały czas. Nie wolno się forsować, wszystko z rozsądkiem. Leząc lub siedząc nogę kładę wyżej - pozycja przeciwobrzękowa. Ćwiczę póki co pierwszy staw w paluchu (miałam korektę) żeby później nie był sztywny. Codziennie wieczorem zastrzyk przeciwzakrzepowy. Ogólnie czuję się dobrze, byłam przygotowana na coś znacznie gorszego. Dziwię się, bo niektórzy piszą o drutach Kirschnera wstawianych w stopę, o gipsie... Nie wiem od czego to zależy, ale ja w szpitalu na NFZ mam normalnie wstawione śruby, bez gipsu, drutu... Może to zalezy od wieku pacjenta? Pamiętam, że emerytowana mama sasiadki miała w zeszłym roku operację właśnie z uzyciem drutów. Może lekarz wybierając metodę kieruje się nie tylko stopniem zaawansowania zmian ale także wiekiem pacjenta, jego aktywnoscią? nie mam pojęcia. Teraz mogę śmiało napisać, ze nikt za Was nie podejmie decyzji ani nie przewidzi czasu powrotu do zdrowia. Ja jestem odporna na ból, więc zacisnąłam zęby i dałam radę (choć nie było lekko), ale nie każdy jest wytrzymały. Pamiętajcie jednak, ze życie z haluksem też nie jest łatwe i niesie ze sobą wiele ograniczeń zwłaszcza dla osób aktywnych.
Asia
23.01.2020 21:12
Cześć. Chyba nie widziałam
Tu nikogo kto operował sie w piekarach.
Szpital bardzo profesjonalny zabiek metoda scarf u mnie 2 Śruby. Dzisiaj 2 doba po operacji. Jestem juz w domu - i cóż boli, boli dokładnie fak jak boli halux a jak paracetamol czy inny lekki lek przestanie działać to ból zaczyna byc rwący i nieprzyjemny.
Polecam te śmieszne buty duzo łatwiej w nich oprzeć sie na stopie. Trzymam za wszystkich kciuki. Podobno to jeden z bardziej bolesnych zabiegów.
Krysia
24.01.2020 14:01
Chcesz mi powiedzieć,ze ból ustępuje po paracetamolu?
Nie wszystkie ktore to czytają to idiotki !!!
Też miałam taki zabieg i wiem jak jest


Strona 7 z 13
6 | 7 | 8




*Informujemy, że nie ponosimy odpowiedzialności za treści zamieszczane na naszym forum. W sprawie szczegółowych zapytań o indywidualny przebieg leczenia haluksów prosimy kontaktować się bezpośrednio ze Szpitalem Halluxmed.

Wypełnij interaktywną ankietę i sprawdź na jakie schorzenie stopy cierpisz!

Natychmiastowa diagnoza!

Haluksy - czym są i skąd się biorą?

Paluch koślawy (potocznie zwany haluksem) jest to deformacja stopy objawiająca się bocznym odchyleniem palucha w stronę pozostałych palców a pierwszej kości śródstopia w kierunku przyśrodkowym z towarzyszącym poszerzeniem i zniekształceniem obrysów stawu śródstopno-paliczkowego palucha. Początkowo zmiany postępują prawie bezboleśnie, a pojawiające się dolegliwości bólowe mają charakter epizodyczny. Z biegiem czasu w wyniku rozwoju przewlekłego miejscowego stanu zapalnego dolegliwości bólowe występują coraz częściej i ulegają nasileniu. W przypadku pogłębiania się deformacji i wzrostu dolegliwości bólowych jedynym skutecznym leczeniem haluksów jest leczenie operacyjne.

Haluksy - przyczyny i sposoby leczenia

Przyczynami powstawania deformacji stopy mogą być m.in. płeć, patologia mięśnia piszczelowego tylnego, płaskostopie, choroby reumatyczne, przykurcz w obrębie ścięgna Achillesa czy złe obuwie. Wbrew powszechnej opinii złe obuwie nie jest najczęstszym powodem powstawania haluksów, a czynniki genetyczne - dotyczy to według oszacowań od 58 do 88% pacjentów (haluksy dziedziczone są głównie ze strony matki).
Co ważne nie ma jednej uniwersalnej metody, którą można zastosować w przypadku leczenia palucha koślawego. Przed przystąpieniem do leczenia operacyjnego haluksa pacjentka/pacjent jest dokładnie badany.
Przy minimalnej deformacji stopy i małych dolegliwościach bólowych zalecamy nieoperacyjne leczenie haluksów polegające na doborze właściwego obuwia lub wkładki ortopedycznej, stosowanie aparatów korygujących, farmakoterapię czy zabiegi fizjoterapeutyczne.

Wszystko o haluksach

Czy wiesz, że...

  • Deformacja palucha koślawego dotyczy od 2 do 4% populacji.
  • Często pierwsze objawy występują jeszcze przed 20 rokiem życia.
  • W ponad 70 %  haluksy występują na obydwu stopach, choć nie zawsze w tym samym czasie.
  • Problem haluksów nie dotyczy tylko kobiet, również mężczyźni zmagają się z deformacją palucha koślawego.

Haluksy: pierwsze objawy

Film Artroskopia Stawów

Dr Paweł Zalita opowiada o artroskopii stawów.

Szpital Halluxmed

poznaj nasz szpital

Szpital Halluxmed, tu wykonujemy operacje haluksów

Historie naszych pacjentów

poznaj naszych pacjentów

Historie naszych pacjentów po operacji haluksów